social media

Translate

piątek, 12 września 2014

Testowanie glinek


 Glinki zostały mi wysłane,gdyż dostałam się do ogólnopolskiego testowania glinek ze sklepu  Kalina-sklep.pl , o których dowiedziałam się od Kasi ,za co Jej dziękuję :D 

Dostałam 4 rodzaje glinek marki FITOKOSMETIK do testowania 4X20G  i gdyby nie to,że czas zaczyna mnie gonić pewnie by dalej leżały,bo po otrzymaniu ich nie bardzo wiedziałam jak się do nich zabrać ;)
W końcu się przemogłam i wczoraj wieczorem zrobiłam podejście pierwsze. Wybór padł na Glinkę Kambryjską do twarzy i ciała.,poniżej kilka słów o niej ze strony sklepu kalina-sklep.pl :



FITOKOSMETIK: 
ZIELONA GLINKA KAMBRYJSKA
DO TWARZY I CIAŁA

Glinka Kambryjska to najstarsza na świecie glinka, stworzona przez naturę 500-600 milionów lat temu.


Zawiera wszystkie mikroelementy, których potrzebujemy, a mianowicie: krzem, fosfor, żelazo, wapń, magnez, potas, srebro, mangan, cynk, aluminium, miedz, kobalt, molibden itp.


Glinka błękitna kambryjska to doskonały środek kosmetyczny.


Ma właściwości oczyszczające, przeciwzapalne i dezynfekujące.


Glinka stymuluje krążenie krwi i przyspiesza procesy przemiany materii w skórze.


Maseczka na bazie glinki kambryjskiej doskonale oczyszcza skórę, reguluje metabolizm, sprzyja regeneracji naskórka, zwęża pory.


Posiada wzmacniające działanie, poprawia kontur twarzy, redukuje zmarszczki i odmładza skórę.


Stosowanie ciepłych okładów z glinki kambryjskiej skutecznie pomaga pozbyć się cellulitu, stopniowo zmniejsza podskórną tkankę tłuszczową, likwiduje efekt pomarańczowej skórki

Glinka przywraca skórze jędrność i elastyczność.
SPOSÓB UŻYCIA:

1. JAKO MASECZKA KOSMETYCZNA
Zmieszać glinkę z wodą w proporcji 1:1 do uzyskania gładkiej pasty. Po zmyciu maseczki zaleca się zastosować łagodny krem odżywczy.

2. CIEPŁE OKŁADY
Zmieszać glinkę z wodą w proporcji 1:1 do uzyskania gładkiej pasty. Nałożyć grubą warstwę na obszary problemowe, owinąć folią, pozostawić na 20-30 minut, zmyć ciepłą wodą. Stosować 2-3 razy w tygodniu.
Skład: 100% wysoce oczyszczona glinka kambryjska naturalna z zawartością srebra,
Producent: OOO Fitokosmetik, Rosja

Zawartość opakowania: 100g (2 woreczki po 50 g)
Cena to 9 zł,więc warto zakupić ,bo 20 g starcza na 2-3 użycia (twarz)

Ja użyłam ją tylko na buzi jako maseczka kosmetyczna. Nie wiele można napisać o produkcie ,który dopiero się poznaje,ale ja po pierwszym razie  jestem na tak :) Mam cerę przetłuszczającą się,a po zmyciu glinki moja twarz była taka jaka powinna być ! Oczywiście trzeba było nałożyć krem,żeby skóra nie została zbyt sucha,ale ja zawsze przed snem smaruję twarz,więc dla mnie to nie problem. Konsystencja glinki to proszek,który z łatwością mieszamy z wodą,bez najmniejszego kłopotu nakłada się na twarz i zmywa. Gotowa maseczka ma kremową, delikatną konsystencję. Kolor: zielony :)  zapach: ledwo wyczuwalny. Nie przeszkadza podczas nakładania maseczki. Naprawdę nie wielka ilość wystarcza na pokrycie całej twarzy. 


Powyżej macie zdjęcia w trakcie robienia glinki :) Twarzy mej przed/po nie ujrzycie,ponieważ nie chcę mieć nikogo na sumieniu,gdyby ktoś padł na zawał :PCzy to będzie moja nowa miłość ? Czas pokaże po wypróbowaniu wszystkich :)
Glinki zostały mi wysłane za darmo,ale nie ma to wpływu na moją opinię. 

5 komentarzy:

  1. Super, ciekawa jestem co z tego wyjdzie i jakie będą Twoje wrażenia :) Pozdrawiam serdecznie!
    www.wlosymuszabycdlugie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. oj... jak ja dawno miałam glinki... teraz używam częściej saszetek które bazują na glinkach a rozrabiać nie trzeba...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też uwielbiam glinki od pewnego czasu, są dla mnie niezastąpione :) dziękuję za komentarze u mnie: liveagi.blogspot.com i zapraszam w wolnym czasie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie również pojawiła się recenzja glinek - zakochałam się w anapskiej - moim zdaniem najlepsza!!

    Zapraszam do lektury - www.test-it.blog.pl

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś zostaw komentarz - wtedy mam pewność,że ktoś przeczytał co napisałam ;)
Odwiedzam wszystkich, którzy zostawiają komentarz na moim blogu.

Buziaki,Wasza M.